![]() |
|
|
Costco wejdzie do Polski śladem Wal-Martu
Źródło: Żucie Warszawy 2005-07-23
W porównaniu do światowego giganta Wal-Martu, który niedawno zapowiedział wejście do Polski, Costco to mała firma. Ale jest piątym co do wielkości detalistą w USA. Poza granicami kraju prawie nie jest znany. Firma z ludzką twarzą A jednak klienci coraz częściej przedkładają sieci Cost-co nad Wal-Mart, gdyż uchodzi ona za firmę z ludzką twarzą. Costco płaci swoim pracownikom już na wejściu dwa razy tyle co Wal-Mart. – Wynagradzamy powyżej średniej krajowej zarówno w Ameryce, jak i innych krajach, gdzie mamy sklepy – zapewnia Galanti. Już po pięciu przepracowanych dla firmy latach stawka godzinowa wynosi 20 dolarów. I jest dalej sukcesywnie podwyższana co 3-5 miesięcy. Dobry biznes – To nie altruizm – mówi Jim Sinegal, szef Costco. Porządne wynagrodzenie plus zakładowy system ubezpieczenia zdrowotnego, z którego korzysta większość pracowników, sprawiają, że są oni bardziej wydajni i zostają w firmie na dłużej. Potwierdzają to badania przeprowadzone w ubiegłym roku przez „Business Week”. Według nich Costco uzyskuje 795 dolarów sprzedaży na metr kwadratowy. W sklepach Wal- -Martu jest to 516 dolarów. Poza tym koszty pracy stanowią w Costco 9,8 proc., podczas gdy w Wal-Mart aż 17 proc. Costco oszczędza jeszcze, płacąc mniej swoim szefom – Jim Sinegal zarabia rocznie tylko 350 tys. dolarów, podczas gdy Lee Scott z Wal-Martu aż 5,3 mln dolarów. Costco nie wydaje też pieniędzy na reklamę. Takie podejście do biznesu mogłoby oznaczać rewolucję w polskim sieciowym handlu, słynącym dotąd z niskich płac i złego traktowania pracowników. |
|
|
|
Copyright © 2004 CBM TEST
|