Tajemniczy Klienci są wśród nas

Praca tajemniczego klienta, ciągle wzbudza spore emocje i zainteresowanie. Świadczą o nim co jakiś czas pojawiające się artykuły dotyczące pracy tajemniczego klienta. Poniżej kilka fragmentów wywiadu z tajemniczym klientem autorstwa Karoliny Błaszkiewicz. Pełen tekst dostępny na stronie: http://natemat.pl/154141,mystery-shopper-tajemniczy-klienci-sa-wsrod-nas


Tajemniczy Klienci są wśród nas

Autor: Karolina Błaszkiewicz

„W tej pracy muszę być aktorką i zachować zimną krew” – Tajemniczy Klienci są wśród nas

Czym jest dla ciebie scenariusz?

Jest to taka podpowiedź, jak ma wyglądać dana wizyta. Często otrzymuje się profil klienta opisujący postać, w którą należy się wcielić. To znaczy, gdzie pracujemy, ile zarabiamy i czy posiadamy dzieci. W samym scenariuszu widoczne są zapytania jakie mamy skierować do sprzedawcy, a także na co zwrócić uwagę np. Czy pracownik skupiał się na kliencie i czy był aktywny podczas rozmowy.

Kim już byłaś?

To wszystko zależy od placówki do jakiej się udaje. Inny jest typ klienta szukającego telefonu komórkowego, a inny osoby zainteresowanej kredytem hipotecznym.

Jaki jest „klient od komórek”?

Bywa różny. Czasami mam być oszczędna i szukać jak najtańszego abonamentu i telefonu, a kiedy indziej jestem klientem „na wypasie” i obserwuję, co pracownik mi zaoferuje.

Gdzie można cię jeszcze spotkać, jako tajemniczego klienta?

To bardzo rozległe pytanie. Bywam w bankach, sklepach spożywczych, kawiarniach, restauracjach, klubach fitness, sklepach RTV, drogeriach, sklepach jubilerskich, odzieżowych, a nawet w salonach samochodowych. Właściwie wszędzie tam, gdzie występuje obsługa klienta.

To dużo, do każdej „roli” musisz się przygotować, a to chyba stresujące.

Na początku tak, teraz już umiem opanować nerwy. W tej pracy przydaje się trochę zdolności aktorskich, a także umiejętność zachowania zimnej krwi. Bardziej można się stresować przy badaniach, na które musi pójść z dyktafonem czy kamerą, ale i do tego można przywyknąć.

(…)

Tajemniczy przychodzą jednak chyba zawsze z zaskoczenia?

Jak najbardziej. Taka jest idea tej pracy.

Ale czy taka sytuacja nie wydaje ci się sztuczna, bo jej celem jest po prostu złapanie pracownika na gorącym uczynku?

Pewnie tak. Niektórzy zastanowiliby się nad etyką. Ją nie myślę w tych kategoriach. Po mojej wizycie pracownik może być ukarany, ale również doceniony awansem i podwyżką.

(….)

Co się dzieje z kupionymi rzeczami?

To zależy, ale np. niektóre zostają dla mnie i dodatkowo dostaję za nie zwrot pieniędzy. A czasami muszę iść zwrócić produkt i to kolejny rodzaj testu dla sklepu.

Można się dorobić na byciu tajemniczym klientem?
Ją się dorobiłam kredytu (śmiech). A mówiąc serio, to utrzymuję się sama i potrafię żyć w normalnych warunkach.

Ok, ile musisz pracować, żeby zarobić wystarczająco?

Nie zajmuję się tylko tym, ale tak się zdarzało. Pracuję sporo, ale godziny audytów (badań tajemniczego klienta) są dowolne.

Lubisz tę pracę?

Bardzo. Może to głupie, ale odkąd pracuję w tej branży naprawdę widzę poprawę jakości obsługi.

 

Więcej o badaniach tajemniczego klienta

  • Autor: Konrad Samula
  • Dodane: 11 września 2015


  • Udostępnij: